Kolorowe opakowania, hasła „fit”, „naturalne”, „bez dodatku cukru” – półki sklepowe pełne są obietnic. Problem w tym, że front opakowania rzadko mówi całą prawdę o produkcie. Konsument podejmuje decyzję w kilka sekund, często kierując się sloganem zamiast składem. Tymczasem to właśnie etykieta, a dokładniej lista składników i tabela wartości odżywczych, zawiera kluczowe informacje. Autorka bloga kulinarnego https://poprostupycha.com.pl/ podkreśla, że umiejętność czytania etykiet to dziś jedna z podstawowych kompetencji konsumenckich. Pozwala nie tylko lepiej się odżywiać, ale też unikać marketingowych pułapek.
Lista składników – najważniejsza część etykiety
Skład produktu zawsze podawany jest w kolejności malejącej według masy. Oznacza to, że pierwszy składnik występuje w największej ilości. Jeśli na początku listy widnieje cukier, syrop glukozowo-fruktozowy lub tłuszcz, produkt trudno uznać za zbilansowany. Krótka lista składników zwykle oznacza mniej przetworzoną żywność. Warto też zwracać uwagę na różne nazwy tej samej substancji – cukier może występować jako sacharoza, glukoza, syrop kukurydziany czy maltodekstryna. Producent może rozbić cukier na kilka pozycji, aby nie pojawił się na pierwszym miejscu.
Wartości odżywcze – liczby, które mają znaczenie
Tabela wartości odżywczych podaje dane w przeliczeniu na 100 g lub 100 ml produktu. To ułatwia porównanie różnych marek. Kluczowe są trzy elementy: zawartość cukru, tłuszczu nasyconego oraz soli. Dla przykładu produkt zawierający ponad 15 g cukru w 100 g należy uznać za wysokocukrowy. Z kolei zawartość soli powyżej 1,5 g na 100 g to poziom wysoki. Warto także sprawdzić ilość białka i błonnika – ich obecność zwiększa wartość odżywczą produktu. Analiza liczb pozwala uniknąć nietrafionych wyborów.
Hasła marketingowe a rzeczywistość
Sformułowania takie jak „bez dodatku cukru” nie zawsze oznaczają brak cukrów w produkcie. Często zastępuje się je koncentratami owocowymi lub słodzikami. „Light” może odnosić się do obniżonej zawartości tłuszczu, ale niekoniecznie kalorii. „Naturalny” nie jest terminem precyzyjnie regulowanym w każdej kategorii produktów. Dlatego hasła na froncie opakowania należy traktować jako wskazówkę, nie jako ostateczną informację. Ostatecznym źródłem wiedzy pozostaje skład i tabela wartości odżywczych.
Porównywanie produktów – praktyczne podejście
Najskuteczniejszą metodą jest porównanie dwóch podobnych produktów. Różnice w zawartości cukru czy soli potrafią sięgać kilkudziesięciu procent między markami. Wybór korzystnej opcji nie wymaga specjalistycznej wiedzy dietetycznej. Wystarczy znajomość kilku podstawowych zasad i konsekwencja. Świadome czytanie etykiet pozwala ograniczyć spożycie nadmiaru cukru, soli i tłuszczów nasyconych. W efekcie codzienne zakupy stają się bardziej przemyślane. To niewielka zmiana nawyku, która w dłuższej perspektywie realnie wpływa na jakość diety.