Dźwig - czy im większy tym lepiej?
Często pojawia się przekonanie, że dźwig w tak zwanym z zapasem wielkości, będzie najlepszym wyborem. W praktyce takie podejście potrafi słono kosztować. Zbyt duży żuraw to wyższa stawka dobowa, większe wymagania transportowe, a do tego znacznie więcej zajmowanego miejsca na placu, którego zwykle i tak brakuje. Z drugiej strony zbyt mały żuraw dźwigu to scenariusz, w którym w połowie podnoszenia okazuje się, że na końcu wysięgu zabrakło dziesięciu procent udźwigu. Jak uniknąć frustracji i wybrać odpowiedni dźwig?
Dobrze dobrany dźwig to taki, który z odpowiednim zapasem bezpieczeństwa podniesie najcięższy element projektu na maksymalnym wymaganym promieniu, w realnych warunkach panujących na placu. Zanim w ogóle zacznie się rozmowę z firmą wynajmującą, warto mieć w głowie trzy konkretne liczby: masę najcięższego elementu razem z zawiesiami i trawersą, maksymalny promień pracy mierzony jako odległość pozioma od osi obrotu żurawia do punktu podwieszenia, oraz wysokość podnoszenia z zapasem na zawiesia i ewentualne przeszkody. Mając te dane, operator albo doradca techniczny dobierze maszynę z konkretnej klasy udźwigu . W polskich realiach najczęściej przypada to na zakres trzydziestu pięciu do stu ton, który pokrywa zdecydowaną większość zleceń budowlanych i przemysłowych.
Bezpieczeństwo zaczyna się długo przed przyjazdem maszyny
Prace wysokościowe od lat plasują się w czołówce najczęstszych przyczyn poważnych wypadków w budownictwie. Sam dźwig jest tylko jednym z elementów całej kaskady, a o bezpieczeństwie operacji decyduje cały szereg czynności wykonywanych zanim maszyna w ogóle stanie na podporach. Wszystko zaczyna się od inspekcji placu. Obejmuje ona ocenę nośności podłoża, sprawdzenia dostępu i przeszkód napowietrznych, w szczególności linii energetycznych, a także miejsca potrzebnego na pełne rozłożenie podpór. Później powstaje plan podnoszenia, czyli ustalona z operatorem sekwencja ruchów, kątów i prędkości. Równolegle dobiera się zawiesia i trawersy dopasowane do masy, geometrii i punktów zaczepienia ładunku, a na samym końcu ustala się zasady komunikacji sygnalisty z operatorem. Jak sami widzicie, cały proces nie należy do najprostszych, a bez niego nie ma mowy o dostarczeniu dźwigu na plac.
Profesjonalne firmy dźwigowe, takie jak Iwex nie ograniczają się więc do podstawienia maszyny pod wskazany adres. Zanim kabina ruszy, operator razem z kierownikiem budowy sprawdza warunki gruntowe, planuje rozstawienie żurawia i weryfikuje load chart pod konkretne podniesienie. To etap, którego formalnie nikt nie fakturuje, ale w realiach budowy ratuje budżety i zdrowie ludzi.
Dlaczego źle dobrany dźwig podnosi rachunek całego projektu?
Cena wynajmu samego dźwigu to dopiero czubek góry lodowej. Na końcowy koszt operacji składa się znacznie więcej elementów. Pierwszym jest oczywiście klasa udźwigu, im większy żuraw, tym wyższa stawka dobowa i wyższe koszty transportu. Drugim jest czas pracy naliczany dobowo lub godzinowo, niemal zawsze z minimum najazdowym, nawet jeśli faktyczny montaż trwa krócej. Trzeci to mobilizacja i transport, szczególnie istotny przy żurawiach z górnej półki, do których trzeba osobno przewieźć balasty i osprzęt; przy przejazdach ponadgabarytowych dochodzą jeszcze pozwolenia i eskorty. Ostatnim, najbardziej podstępnym składnikiem rachunku są przestoje. Każda godzina, w której maszyna stoi i czeka na ładunek, decyzję albo gotowy fundament, to po prostu czysta strata po stronie inwestora.
Najdroższy nie jest zatem sam dźwig. Najdroższy jest dźwig, który musi przyjechać dwa razy, bo za pierwszym był po prostu za mały. Albo dźwig, który stoi cztery godziny, bo ekipa nie zdążyła z przygotowaniem podłoża. Realna oszczędność nie leży więc w wyborze najtańszej oferty, ale w doborze maszyny i harmonogramie skrojonym pod konkretne zadanie.
Doświadczony operator dźwigu, kluczem do sukcesu
Dwie firmy mogą zaoferować ten sam żuraw pięćdziesięciopięciotonowy w niemal identycznej cenie. Różnica wychodzi dopiero na placu. Doświadczony operator czyta load chart bez kalkulatora i wie dokładnie, w którym momencie przerwać manewr, zanim parametry zbliżą się do granicy. Potrafi zaproponować korektę rozstawienia, która skraca czas pracy o całe godziny. Rozpoznaje też sygnały ostrzegawcze, których początkujący może nie zauważyć, m.in delikatne osiadanie gruntu pod jedną z podpór, niepokojący ruch ładunku w zawiesiu czy źle dobrany kąt zaczepienia. Dlatego przy wyborze podwykonawcy do prac wysokościowych warto patrzeć nie tylko na samą flotę, ale również na lata obecności na rynku, realizacje referencyjne i dostępność w trybie całodobowym. Awarie i pilne montaże nie zdarzają się przecież wyłącznie między ósmą a szesnastą, a opóźnienie reakcji o jedną dobę potrafi rozjechać harmonogram całej inwestycji.
Podsumowanie
Podsumujmy więc co ma znaczenie przy wyborze odpowiedniego dźwigu. Zanim zamówisz wynajem, zbierz trzy wspomniane liczby: masę najcięższego elementu, maksymalny promień pracy i wysokość podnoszenia. W kolejnym etapie wybierz partnera na miarę Iwex, który nie sprzeda Ci maszyny z katalogu, lecz rozwiązanie dopasowane do konkretnego placu budowy. Profesjonalny wynajem żurawi samojezdnych w segmencie od trzydziestu pięciu do stu ton stał się dziś standardem przy montażu konstrukcji stalowych, halach przemysłowych, instalacjach fotowoltaicznych i pracach telekomunikacyjnych.
Bogate doświadczenie w profesjonalnym wynajmie żurawi samojezdnych oraz setki udanych projektów posiada wrocławska firma IWEX-Dźwigi. Działamy na terenie całej Polski w trybie całodobowym, oferując fachowe doradztwo przy doborze maszyny oraz wcześniejszą inspekcję placu pracy, czyli dokładnie to, co w branży dźwigowej decyduje o zakończeniu projektu.