Dlaczego perła Beskidu Niskiego w samym środku sezonu przypomina momentami pustynię, podczas gdy kilkadziesiąt kilometrów dalej turystyka przynosi miliony złotych zysku? Choć problem wysychającego Jeziora Klimkówka od lat uznawano za lokalną wygraną sił natury, prawda okazuje się zupełnie inna i kryje się w urzędowych dokumentach z lat 90tych. Właśnie nastąpił jednak nieoczekiwany zwrot akcji. Po dynamicznych działaniach w terenie i formalnym wniosku złożonym na forum Sejmu RP, Ministerstwo Infrastruktury zleciło pilne zbadanie sprawy. Czy to oznacza początek wielkich zmian dla ziemi gorlickiej?
Błyskawiczna ścieżka: Od gabinetów wójtów na trybunę sejmową
Dzisiejsze zdecydowane wystąpienie posła Ryszarda Wilka na posiedzeniu Sejmu RP oraz złożony przez niego formalny wniosek to bezpośredni efekt intensywnych, roboczych spotkań z lokalnymi samorządowcami. Zaledwie kilka dni temu szef lokalnych struktur Konfederacji Kamil Mucha wraz z posłem Wilkiem odbyli serię konsultacji z włodarzami gmin powiatu gorlickiego — w tym Ropy, Uścia Gorlickiego oraz Gminy Gorlice.
Podczas tych rozmów samorządowcy przedstawili twarde fakty: potencjał turystyczny regionu jest blokowany przez dramatyczne wahania poziomu wody w zbiorniku. Poseł Ryszard Wilk natychmiast przeanalizował prawną i hydrologiczną stronę zagadnienia, przełożył postulaty wójtów na konkretny plan i przeniósł sprawę na najwyższy szczebel państwowy.
Koncepcja „Velo Klimkówka”: Jak powtórzyć spektakularny sukces Czorsztyna?
Zabierając głos w Sejmie, poseł Ryszard Wilk zaprezentował dalekosiężną wizję rozwoju Beskidu Niskiego, stawiając za wzór Jezioro Czorsztyńskie. Powstanie wokół tamtejszego zalewu pętli rowerowej Velo Czorsztyn wywołało prawdziwy boom gospodarczy — powstały setki punktów gastronomicznych, noclegowych, wypożyczalni i miejsc pracy.
Poseł Wilk podkreślił, że Klimkówka ma dokładnie taki sam potencjał. W regionie trwają już prace nad tworzeniem i projektowaniem poszczególnych odcinków tras pieszo-rowerowych łączących Biecz, Gorlice, Klimkówkę i Wysową-Zdrój. Aby jednak koncepcja ta (roboczo określana jako „Velo Klimkówka”) przyniosła oczekiwany zwrot gospodarczy dla mieszkańców i lokalnych budżetów, spełniony musi zostać jeden podstawowy warunek: w zbiorniku musi być woda.
Gdzie naprawdę leży źródło problemu?
W swoim wystąpieniu parlamentarzysta precyzyjnie wskazał źródło trwającego od lat kryzysu. Okazuje się, że to nie brak opadów jest jedyną przyczyną ubytku wody, lecz sztywne procedury stosowane przez Wody Polskie, które opierają się na instrukcji gospodarowania wodą uchwaloną jeszcze w latach 90.
Zgodnie z tymi przestarzałymi wytycznymi, ze zbiornika realizowany jest stały zrzut wody na poziomie 2,0 m³/s, podczas gdy naturalne dopływy w okresach suchych spadają do zaledwie 0,3–1,0 m³/s. W efekcie ze zbiornika ucieka więcej wody, niż do niego wpada, a produkcja prądu przez niewielką elektrownię wodną stawiana jest wyżej niż potencjał turystyczny i interes lokalnej społeczności. Co więcej, obowiązujące procedury przechodzą na tryb ochronny dopiero wtedy, gdy zbiornik jest już drastycznie opróżniony.
Poseł Ryszard Wilk zaapelował z mównicy do Ministra Infrastruktury Dariusza Klimczaka o natychmiastową rewizję instrukcji z lat 90., podniesienie progu ochronnego oraz dostosowanie procedur do współczesnych realiów hydrologicznych.
Szybka reakcja ministerstwa i plan na najbliższe tygodnie
Reakcja szefa resortu była natychmiastowa. Tuż po sejmowym wystąpieniu poseł Ryszard Wilk odbył rozmowę z ministrem Dariuszem Klimczakiem, który zlecił odpowiednim służbom Ministerstwa Infrastruktury niezwłoczne zbadanie sprawy instrukcji retencyjnych dla Jeziora Klimkówka.
Obecnie oczekujemy na oficjalne, pisemne stanowisko resortu w tej sprawie. Zaraz po jego otrzymaniu strona poselska wraca do bezpośrednich rozmów i konkretnych działań w terenie. W planach jest organizacja otwartej konferencji prasowej oraz spotkania roboczego nad brzegiem Klimkówki z udziałem samorządowców, przedstawicieli instytucji wodnych oraz mediów, aby maksymalnie szybko doprowadzić do formalnej zmiany instrukcji zrzutu wody.
Warto przy tym zaznaczyć, że całością lokalnych działań, koordynacją ustaleń z gminami oraz przygotowaniem terenowych inicjatyw zajmuje się w imieniu posła Kamil Mucha. O kolejnych ustaleniach w sprawie Klimkówki będziemy informować na bieżąco.

Napisz komentarz
Komentarze