Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 15 czerwca 2026 20:52
Reklama

Uwaga! TVN: Dwoje policjantów aresztowanych po śmierci 30-latka. Funkcjonariusze stosowali samosądy?

Po śmierci 30-letniego mieszkańca Piątku (woj. łódzkie) i aresztowaniu dwojga policjantów na jaw zaczęły wychodzić wstrząsające informacje. Czy tamtejsi policjanci od lat sami wymierzali kary?
  • Źródło: UWAGA! TVN/ x-news
Uwaga! TVN: Dwoje policjantów aresztowanych po śmierci 30-latka. Funkcjonariusze stosowali samosądy?
Podziel się
Oceń

W Wielki Piątek policjanci zostali wezwani do jednego z mieszkań w Piątku. Pani Zdzisława zgłosiła, że jeden z jej dorosłych synów jest pijany i awanturuje się. To nie była pierwsza sytuacja, kiedy kobieta wzywała policję ws. awantur domowych. - Marcin spał u siebie w pokoiku na materacu. Pan policjant spytał, który to, bo Łukasz siedział na wersalce, więc wskazałam. Obudził go i Marcin usiadł – relacjonuje pani Zdzisława.

- Policjant skopał go. On leżał i ledwo oddychał. Następnie wyciągnął go za włosy do przedpokoju, Marcin założył klapki. Powiedziałem, żeby go zostawić, bo nie ma, czym oddychać, to mnie jeszcze walnął w łeb – opowiada brat Marcina i dodaje, że cała sytuacja trwała około pięć minut. - Jak drzwi się za nimi zamknęły, usłyszałam straszny huk – dodaje pani Zdzisława.

Wyprowadzenie 30-latka miał widzieć jeden z sąsiadów. - Paliłem w oknie i widziałem jak chłopaka targali za włosy. Policjant wtargał go do samochodu, a policjanta szła z tyłu – opowiada. Nazajutrz, około południa ciało 30-letniego Marcina K. znaleźli w lesie mieszkańcy wsi oddalonej o kilka kilometrów od Piątku. - Cały był nie siny, a biały – wskazuje jeden ze świadków.

Matka 30-latka nie spodziewała się, że po wizycie policjantów doszło do tragedii. - Jak syna nie było rano to pomyślałam, że jest na izbie wytrzeźwień. Ale zadzwoniła do mnie koleżanka i powiedziała, że Marcin prawdopodobnie nie żyje.

Z dokumentu, do którego udało nam się dotrzeć, wynika, że po znalezieniu ciała Marcina K. policjanci nie przyznali się, że wcześniej wyprowadzili go z domu. Powołując biegłego sądowego, badający sprawę prokurator napisał, że mężczyzna wszczął awanturę, a potem sam wyszedł z mieszkania.

Na trop wskazujący na funkcjonariuszy z posterunku w Piątku naprowadziły śledczych zeznania świadków i wyniki sekcji zwłok. Okazało się, że mężczyzna umierał długo i w męczarniach z powodu pobicia: miał rozległe wewnętrzne obrażenia m.in. pękniętą śledzionę. 33-letni aspirant Kamil C. i jego o dwa lata starsza koleżanka trafili do aresztu. - W przypadku policjanta można mówić o grożącej karze nawet dożywotniego pozbawienia wolności, natomiast przestępstwa zarzucone policjantce zagrożone są karą pozbawienia wolności do lat 5 – mówi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Podczas rozmowy z rodziną zmarłego Marcina usłyszeliśmy szokujące informacje. - Piątkowska policja lubi wywozić ludzi. Mnie też wywiozła i dostałem po oczach gazem. I wracałem do domu piechotą. To było jakieś 3 tygodnie temu – wskazuje brat zmarłego 30-latka.

Czy ciężkie pobicie i wywiezienie Marcina do lasu było naprawdę przejawem praktyki policjantów z Piątku? Zapytaliśmy o to innych mieszkańców osiedla. - To są takie sprawy, że wszyscy o wszystkim wiedzą, ale każdy siedzi cicho. To nie pierwszy taki przypadek, że tych chłopaków wywozili – usłyszeliśmy od jednego z mężczyzn.

- Wywozili ich, a niektórzy chłopacy wracali pieszo, pobici przez tych policjantów - ledwo, co wracali. Na przykład jak złapali kogoś na ławce, że pił „setkę” i jeszcze sapnął, to za kołnierz i do radiowozu – dodaje inny mężczyzna.

Kolejny mieszkaniec przekonuje, że takich sytuacji było bardzo dużo. - Mnie zostawili w Kwiatkówku i na pieszo wracałem, to było rok temu w Niedzielę Palmową. Z balkonu komendy wyskoczył policjant, wybiegł i mnie zmasakrował. Pobił mnie i ktoś z okna to sfilmował – słyszymy.

O tej sprawie rozmawialiśmy też z kobietą nagrywającą zdarzenie. - Nagle z posterunku wybiegł [policjant – red.], biegł w stronę [jednego z mieszkańców – red.], potem rzucił go asfalt i zaczął okładać po brzuchu, głowie i plecach. Zaczął krzyczeć, i ja też krzyczałam, że nagrywam. Interweniowało pogotowie, bo dostał porządnie – opowiada Małgorzata Matusiak.

Po udzieleniu pomocy przez ratowników aspirant Kamil C. miał – podobnie jak Marcina K. – wywieźć radiowozem pana Włodzimierza poza miasto i tam zostawić. - Zadzwoniłam do kierownika [posterunku red.] i powiedziałam o zaistniałej sytuacji. Powiedziałam też, że mam filmik. Pan policjant stwierdził, że jeżeli nie znam otoczki całej sytuacji to, żebym się nie odzywała. Za 15 minut miałam telefon od znajomego, zapytałam, w jakiej sprawie, usłyszałam, że jak wrzucę filmik do internetu to pożałuję. Filmik usunęłam, mam dzieci i nie chcę, żeby im się cokolwiek stało – przywołuje Matusiak.

Kierownik posterunku w Piątku i aresztowany aspirant Kamil C. do tej pory uchodzili za znakomitych policjantów. Zaledwie kilkanaście dni temu lokalne gazety pisały o odznaczeniu ich medalem za udział w akcji gaszenia płonącego auta.

Brata zmarłego Marcina poprosiliśmy, by pokazał nam miejsce, gdzie wywieźli mieli wywieźć go policjanci. - Komendant o tym wiedział. Wiedział, bo mnie odwoził. Komendant mnie wywiózł, wracałem, byłem koło sklepu i C. podjechał i znowu wywiózł mnie w to samo miejsce – opowiada.

Czy na posterunku w Piątku mógł istnieć zwyczaj stosowania przemocy wobec krnąbrnych mieszkańców? - Docierają do nas sygnały, że tego typu zachowania mogły mieć miejsce. Wcześniej chcemy ustalić, czy można mówić o stosowaniu przemocy we wcześniejszym okresie, czy dochodziło do wcześniejszego przekroczenia uprawnień – mówi prokurator Krzysztof Kopania.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Xyz Treść komentarza: Zgadzam się z panem powyżej i pozdrawiam nauczycieli w tym ośrodku specjalnym Data dodania komentarza: 13.05.2026, 21:14 Źródło komentarza: Szkoła Podstawowa w Ropicy Polskiej będzie świętować 120-lecie istnienia Autor komentarza: Iks de Treść komentarza: Śmiechu warte xD co ze szkoły z Ropicy można wynieść to to że jak ktoś jest lepszy usytuowany to jest lepiej traktowany ale jak się idzie do szkoły średniej to takie uczniowe już mają pod górę xD Data dodania komentarza: 8.05.2026, 08:37 Źródło komentarza: Szkoła Podstawowa w Ropicy Polskiej będzie świętować 120-lecie istnienia Autor komentarza: nw Treść komentarza: witam, bardzo przeswietlone nagranie, polecam zmienic ustawienia kamery i kadry łapcie inaczej bo mnie skręca, pozdrawiam Data dodania komentarza: 5.05.2026, 20:22 Źródło komentarza: Dni Otwarte w Zespole Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Bystrej Autor komentarza: FUNDACJA MAŁY KROK WIELKA SIŁA Treść komentarza: Dziekujemy bardzo serdecznie za przygotowany materiał zalewu zespołowi GORLICE TV. Data dodania komentarza: 5.05.2026, 19:19 Źródło komentarza: Podsumowanie Ogólnopolskiego Turnieju Futbol Plus Autor komentarza: Kibic Treść komentarza: 👏👏👏 Data dodania komentarza: 17.01.2026, 16:18 Źródło komentarza: „Miło mi poinformować, że swoją sportową oraz akademicką karierę od początku 2026 r. kontynuuję już w Stanach Zjednoczonych” - mówi Paulina Kicilińska czołowa biegaczka z ULKS Lipinki Autor komentarza: Prawda w oczy Treść komentarza: Jest tam taka co stoii przed figura a diabła ma za skórą. Data dodania komentarza: 27.12.2025, 20:39 Źródło komentarza: Chór Cantores Carvatiani z Gorlic wyśpiewał srebrne pasma w Hiszpanii
Reklama
Reklama