Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 15 czerwca 2026 18:24
Reklama

Uwaga! TVN: Czy pieniądze ze sklepowych puszek faktycznie trafiają do chorych dzieci?

  • Źródło: UWAGA! TVN/x-news
Uwaga! TVN: Czy pieniądze ze sklepowych puszek faktycznie trafiają do chorych dzieci?
Podziel się
Oceń

Postanowiliśmy sprawdzić, gdzie trafiają pieniądze z puszek jednej z organizacji, ustawionych w sklepach na terenie całej Polski. Czy fotografie, którymi oklejone są pojemniki, rzeczywiście przedstawiają chore i potrzebujące dzieci? „Same wrzuciłyśmy pieniądze jako pierwsze” Nasi widzowie zgłosili nam prawie czterdzieści miejsc, gdzie znaleźć można charakterystycznie puszki. Stoją najczęściej obok sklepowych kas, żeby zachęcać klientów do wrzucania reszty z zakupów. Na każdej z puszek jest zdjęcie dziecka, imię oraz krótka historia rzekomej choroby. Jak się okazuje, zdjęcia dzieci są kupione w internetowych bazach. - Już ze dwa lata mamy w sklepie te puszki. Same osobiście wrzuciłyśmy pieniądze, na zachętę, żeby klienci też wrzucali. Przekonało nas zdjęcie dziecka, chore dzieci to coś strasznego – mówi jedna z ekspedientek. - Kiedyś na puszcze było zdjęcie takiej pięknej dziewczynki. Puszka szybko się zapełniła – dodaje inna sprzedawczyni. Na przekazanych nam nagraniach z monitoringu widać mężczyzn opróżniających jedną z większych skarbonek, stojącą w dużym centrum handlowym. Pieniędzy jest tyle, że mężczyznom ciężko je wynieść. „Generalnie pomagamy dzieciom” Julka, Antoś, Zuzia, Zosia, Hania czy Natalka – między innymi te imiona wraz ze zdjęciami znalazły się na puszkach. Część z tych zdjęć znajduje się również na stronie internetowej jednego ze stowarzyszeń, w zakładce podopieczni. Pieniądze zebrane na te dzieci trafiają na to samo konto bankowe, chociaż przedstawiciel stowarzyszenia twierdzi, że jest inaczej. - Jest konkretne dziecko, opisujemy jego historię, robimy opracowanie marketingowe i działamy – tłumaczy Bartosz S. I dodaje: - W momencie podpisania umowy z nami, zakładamy subkonto dla danego dziecka. Z pieniędzy, pochodzących z tego konta jesteśmy w stanie pokryć potrzeby dziecka. Nie można sobie ot tak zbierać pieniędzy. Są na to określone przepisy. W bazie podopiecznych stowarzyszenia znajduje się również zdjęcia dziecka z zespołem Downa, podpisane jako Adaś. Okazuje się, że chłopiec tak naprawdę nazywa się Adrew i mieszka w Kanadzie. Skontaktowaliśmy się z jego matką, która odpisała nam, że nigdy nie uzyskała żadnej pomocy od jakiejkolwiek organizacji z Polski. Dziwny adres Okazuje się, że organizacja, która prowadzi tak dużą zbiórkę, nie działa pod swoim oficjalnym adresem. Jej prezesem jest Ewa S., która prowadzi również inne stowarzyszenie, które zostało ukarane kilka lat temu za nieprawidłowości przy rozliczeniach, zakazem prowadzenia podobnych zbiórek. - Generalnie pomagamy dzieciom. Finansujemy rehabilitacje, dokładamy się do leków, do zabiegów, turnusów. Wszystko zależy od tego, jakie są potrzeby i jak możemy pomóc. Każda zbiórka jest dla kogoś – tłumaczy Bartosz S. W aktach sądowych stowarzyszenia Bartosz S. występował jako członek - założyciel. Mężczyzna jest znany w swoim rodzinnym mieście z aspiracji politycznych. Kilka lat temu startował w wyborach do Sejmu, chciał zostać również burmistrzem miasta. Mimo tego, że Bartosz S. nie zasiada we władzach stowarzyszenia, zbierającego do puszki to oficjalnie jest prezesem dwóch innych fundacji. Jedna według opisów zajmuje się „pomocą chorym na raka pieskom”, a druga ma nazwę i logo niemal identyczne, jak jedna z większych fundacji pomocowych w Polsce. Poza tym mężczyzna jest jeszcze prezesem trzech, rzekomo dobrze prosperujących spółek. Wszystkie wymienione instytucje zarejestrowane są pod jednym adresem. Wielokrotnie próbowaliśmy skontaktować się z przedstawicielami stowarzyszenia, prosząc ich o listę podopiecznych, faktury i informacje o zakresie udzielonej pomocy. Nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi, poza tą, że obowiązują ich przepisy z zakresu RODO. W ostatnim sprawozdaniu, wysłanym przez stowarzyszenie czytamy jedynie, że zebrane pieniądze wydano na leczenie, żywność, odzież czy obuwie ponad dwieście sześćdziesiąt tysięcy złotych. Nie wiadomo jednak, kto z tych pieniędzy skorzystał.

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Xyz Treść komentarza: Zgadzam się z panem powyżej i pozdrawiam nauczycieli w tym ośrodku specjalnym Data dodania komentarza: 13.05.2026, 21:14 Źródło komentarza: Szkoła Podstawowa w Ropicy Polskiej będzie świętować 120-lecie istnienia Autor komentarza: Iks de Treść komentarza: Śmiechu warte xD co ze szkoły z Ropicy można wynieść to to że jak ktoś jest lepszy usytuowany to jest lepiej traktowany ale jak się idzie do szkoły średniej to takie uczniowe już mają pod górę xD Data dodania komentarza: 8.05.2026, 08:37 Źródło komentarza: Szkoła Podstawowa w Ropicy Polskiej będzie świętować 120-lecie istnienia Autor komentarza: nw Treść komentarza: witam, bardzo przeswietlone nagranie, polecam zmienic ustawienia kamery i kadry łapcie inaczej bo mnie skręca, pozdrawiam Data dodania komentarza: 5.05.2026, 20:22 Źródło komentarza: Dni Otwarte w Zespole Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Bystrej Autor komentarza: FUNDACJA MAŁY KROK WIELKA SIŁA Treść komentarza: Dziekujemy bardzo serdecznie za przygotowany materiał zalewu zespołowi GORLICE TV. Data dodania komentarza: 5.05.2026, 19:19 Źródło komentarza: Podsumowanie Ogólnopolskiego Turnieju Futbol Plus Autor komentarza: Kibic Treść komentarza: 👏👏👏 Data dodania komentarza: 17.01.2026, 16:18 Źródło komentarza: „Miło mi poinformować, że swoją sportową oraz akademicką karierę od początku 2026 r. kontynuuję już w Stanach Zjednoczonych” - mówi Paulina Kicilińska czołowa biegaczka z ULKS Lipinki Autor komentarza: Prawda w oczy Treść komentarza: Jest tam taka co stoii przed figura a diabła ma za skórą. Data dodania komentarza: 27.12.2025, 20:39 Źródło komentarza: Chór Cantores Carvatiani z Gorlic wyśpiewał srebrne pasma w Hiszpanii
Reklama
Reklama